dwie_sale_na_weselu

Dwie sale na weselu – czy zdają egzamin?

Wiele Par Młodych poszukujących sale zastanawiają się czy dzielona sala to dobry wybór? Oddzielne miejsce dla stołów i oddzielny parkiet wydają się dość rozsądnym rozwiązaniem, ale czy na pewno? Może wyglądają pięknie, tylko pytanie czy wesele na nich potoczy się po naszej myśli!

Osobne sale na weselu – co przemawia przeciw temu rozwiązaniu?

  • DJ/zespół mówi do pustej sali, jeśli nikogo nie ma na parkiecie
  • Goście nie wiedzą co się dzieje w drugiej sali i mogą przegapić ważne momenty wesela (często jest złe nagłośnienie)
  • Ciężej przeprowadzić wodzirejowi zabawy
  • Goście mają problem z integracją
  • Fotograf ma cięższe zadanie, więc musi być ich wtedy dwóch
  • Goście nie zdążą dobiec na ulubioną piosenkę 🙂
  • Starsze osoby lubią patrzeć jak inni się bawią dlatego przy takiej logistyce nie zawsze są zadowoleni

Dwie sale na weselu

Jeśli w Twojej okolicy nie ma odpowiedniego hotelu/domu weselnego zapewniającego jedną salę weselną i musisz zdecydować się na takie rozwiązanie, to weź pod uwagę opcję kamerki z sali tanecznej na sali ze stołami, to chociaż częściowo rozwiąże problem dla gości.

A Wy co myślicie o dwóch oddzielnych salach do jedzenia i tańców?

Zapraszam też na wpis: stoły okrągłe czy prostokątne?

 

6 thoughts on “Dwie sale na weselu – czy zdają egzamin?

  1. Dwie sale na weselu, jeszcze nie miałam okazji nigdy na takim weselu być, z pewnością jest to ciekawe, ale ja chyba wolałabym mieć na jednej, aby wszyscy goście razem siedzieli, a nie osobno.

  2. Planuję własne wesele wraz z małżonką i szukamy razem inspiracji. Blog ciekawy. Dla przyszłych czytelników popieram tutaj zdanie, że jedna sala jest zdecydowanie lepsza. Jako że gram po weselach jako prezenter muzyczny/wodzirej dla mnie to czasami katastrofa jeśli są dwie sale. Zero kontaktu z publicznością gdy siedzą. Zatem zdecydowanie jedna sala

  3. hmm dwie sale ? no nie wiem czy to dla gości własnie takie komfortowe, no, chyba ze się ma 500 gości 😛 Ja miałam 90 i sale miałam jedną w Willi opal w Grzybowie. Miejsce cudowne, ciche, wspaniała Pani właścicielka, bardzo cierpliwa i pomocna, do tego obsługa pierwsza klasa, a jedzenie… niczego nie brakowało, dla wegan, wegetarian, czy mięsożerców. Było wszystko!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *